Prezydent nie może być pierdołą

Marian Kowalski to pierwszy kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta. Przed wyborami powiedział: „Jeżeli ktoś twierdzi publicznie, że dostanę w wyborach 0 proc. głosów, a ja twierdzę, że dostanę więcej, to przegrany będzie musiał wylizać deskę klozetową w najbliższym pociągu”. Wypowiedź opublikował tygodnik Ruchu Narodowego „Polska Niepodległa”. Dostał 0,54% poparcia.

Do polityki wszedł nagle, a jego polityczna biografia to dobry materiał na komedię. Skąd się wziął? Sam twierdzi, że w młodości był punkiem, aczkolwiek z lubelskich punków z jego pokolenia nikt go nie pamięta. Wiadomo natomiast, że za młodu w latach 80-tych wyleciał ze szkoły za złe oceny i sprawowanie. Następnie szlifował swoje humanistyczne kompetencje pracując jako ochroniarz na dyskotekach i jako instruktor na siłowni. W związku z kampanią wyborczą został zwolniony z pracy w siłowni Pure, w klubie Grafitti pracuje do tej pory. Kandydował z ramienia PiS w wyborach samorządowych, a po tej porażce został lubelskim prezesem UPR.

Aktywizm polityczny Mariana Kowalskiego. Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2007 roku i katastrofa smoleńska

Gdy i tu się nie sprawdził rozpoczął działalność separatystyczną na lubelszczyźnie powołując Ligę Wschodnią. Udziela się również na łamach protestanckiego pisma „Idź pod prąd” wydawanego przez Kościół Nowego Przymierza, pastora Pawła Chojeckiego związanego w przeszłości z Unią Polityki Realnej i tygodnikiem „Najwyższy Czas!”. Ma nawet swoją rubrykę pt. „Okiem narodowca” gdzie pisał pozytywnie m.in. o sojuszu z państwami faszystowskimi podczas II wojny światowej jako alternatywie dla sojuszu z aliantami (Więcej: Marian Kowalski o III Rzeszy i Mussolinim).

Zawsze miał prawicowe poglądy, jednak ze środowiskami nacjonalistycznymi związał się dość późno od razu zajmując stanowisko rzecznika prasowego Obozu Narodowo-Radykalnego nie będąc jednocześnie od początku formalnym członkiem tej grupy. Zaznaczyć trzeba, że wcześniej funkcja długo pozostawała nieobsadzona. Kowalski wyrósł na lidera środowisk narodowych w Lublinie pełniąc jednak rolę na tyle niezależnego gracza, iż pozwolono mu na kandydowanie w 2011 roku na posła z listy Kongresu Nowej Prawicy. Tymczasem wokół jego środowiska gromadziło się coraz więcej ciekawego towarzystwa.

Marian Kowalski z kibicem Motoru Lublin znanym jako Tomasz Urban (w stroju pingwina) i działaczem nacjonalistycznym o pseudonimie „Biały” (w koszulce HateCore na obydwu zdjęciach)

Osoby związane ze środowiskami jawnie faszystowskimi, a także przestępczymi były gośćmi nie tylko wspólnych imprez z członkami ONR. Można ich było spotkać na marszach Lubelskiej Brygady ONR w Lublinie, a także na akcjach poza miastem. Przebierający się za pingwina Tomasz Urban przywiózł na marsz ONR w Katowicach słynny transparent z napisem „Śmierć Wrogom Ojczyzny” na którym słowo „wrogom” napisane było czcionką hebrajską. Transparent opatrzony był też krzyżem celtyckim i podpisem „Słowiańska Świta”.

Koniec końców Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zainteresowała się jednymi i drugimi (więcej: Mundur SS i faszystowskie gadżety w mieszkaniach działaczy ONR w Lublinie), a gdy to zrobiła, obie grupy zdystansowały się od siebie .

Antysemicki transparent trzymany przez Tony’ego Urbano (biała czapka). Konferencja ONR po interwencji ABW w siedzibie lubelskiej Solidarności. Pierwszy z lewej: Marian Król (fot. Wojciech Nieśpiałowski, źródło: Dziennik Wschodni)

Sprawa mogłaby nie ujrzeć światła dziennego gdyby nie, nazistowskie koncerty organizowane przez przyszłego kandydata na prezydenta i lubelskie środowisko ONR. Pierwszy organizował niejaki Paweł Smaga, w klubie Grafitti, gdzie jako szef ochrony pracuje Marian Kowalski. Headlinerem imprezy miała być Nordica, a innymi wykonawcami Tormentia, Rewolta, Wilcze Stado i Wyrocznia, zespoły koncertujące zarówno na imprezach ONR jak i środowisk neonazistowskich (Dziennik Wschodni). Przed imprezą, Smaga się przestraszył powiązań zespołów oraz ciężaru odpowiedzialności za neonazistowską imprezę, a cała reszta ONR ze swoim rzecznikiem na czele utrzymywała, że nie zna delikwenta.

Gdy impreza odbywała się po raz drugi, a grały te same zespoły z Irydionem zamiast Rewolty, sprawę osobiście dozorował Marian. Gdy media dopytywały właściciela klubu o imprezę ten odpowiedział: „Podczas pierwszego koncertu byłem bardzo mile zaskoczony. Przyszli porządni ludzie. Nie słyszałem żadnych rasistowskich i faszystowskich demonstracji. Ale o szczegóły proszę pytać organizatora. Podaję wam numer”. Telefon we własnej osobie odebrał Kowalski, stwierdził jednak, że to pomyłka (Patrz: Manifestacja, a potem koncert. Narodowcy skończą Euro).

Wymigiwanie się szło kiepsko, a wymieniane zespoły od tamtego czasu nie raz i nie dwa dla narodowców grały. A ze swoimi upodobaniami muzycznymi Marian wyautował się publikując w sieci zdjęcie w koszulce zespołu The Gits, będącego częścią sceny nazi-skinowskiej.

„Marian Kowalski jest najpiękniejszy” czyli prawilna historyczna wrzuta na fejsa

Marian Kowalski zeznawał w procesie Grzegorza Wysoka, oskarżonego o szerzenie nienawiści do narodu żydowskiego. Podobnie jak inni prawicowcy broniący oskarżonego: Stanisław Michalkiewicz, Eugeniusz Sendecki, Adam Gmurczyk czy Piotr Zychowicz twierdził, że antysemityzm Wysoka to żaden antysemityzm. Do wzrostu popularności Kowalskiego, przyczynili się niestety dziennikarze oraz politycy. Poseł Ruchu Palikota, Michał Kabaciński zgodził się na udział w debacie z rzecznikiem ONR, którą zorganizować usiłowało jedno z kół naukowych na UMCS. Mimo, iż debata została odwołana, poseł postanowił wesprzeć początkującego polityka i przybył debatować z nim pod gmachem uczelni. Działacze Ruchu Palikota, debatowali z członkami Ruchu Narodowego nawet wtedy gdy bojówki nacjonalistyczne zakłócały konferencje i spotkania działaczy ich własnej partii…

Po ogłoszeniu powstania Ruchu Narodowego, Kierownik Główny ONR oraz jego rzecznik weszli w skład jego Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego. Funkcję Mariana Kowalskiego przejął Witold Stefanowicz ze Stalowej Woli. W szczytowym okresie formy Mariana i Ruchu Narodowego, spadły na środowisko gromy z jasnego nieba w postaci wycieków, najpierw rozmów facebookowych Kierownika Głównego ONR, Przemysława Holochera, a później kilku forów wewnętrznych nacjonalistów, w tym forum ONR. Doprowadziło to do usunięcia Holochera z władz Ruchu Narodowego oraz uniezależnienie się Mariana Kowalskiego. Rozpadła się część Brygad ONR, a część tych, które się utrzymała odmówiła zbierania podpisów na rzecz swojego byłego rzecznika i poparła Grzegorza Brauna.

Nie przypadkowo, brytyjskie struktury nacjonalistyczne podjęły się zorganizowania cyklu debat obydwu kandydatów na urząd prezydenta, które spotkały się ze zdecydowaną odpowiedzią ze strony irlandzkich antyfaszystów.

d9b35334e157b78076bf34f2fb8f431c

Marian Kowalski na grobie nieżyjącego lidera Samoobrony, Andrzeja Leppera. Przygotowania do powitania Mariana w Irlandii

Podczas swojej wizyty w Irlandii Marian stwierdził, że jego przeciwnicy to „putinowcy agenci”. Wykorzystał w ten sposób „putinizm” jako obelgę w związku z agresją Rosji na Ukrainę. Jednak po powrocie do kraju zapowiedział, że po przejęciu fotela prezydenta „będzie polskim Putinem” ponieważ „będzie bronił interesu narodowego za wszelką cenę”.

Dokonał również próby uderzenia na szczyty populizmu. Sfotografował się nad grobem znanego z populistycznych haseł wicepremiera rządu PiS i lidera Samoobrony, Andrzeja Leppera. Po wyemitowaniu spotu, którego głównym przekazem było stwierdzenie że „prezydent nie może być pierdołą” oraz, że tylko Marian mówi „Bóg honor ojczyzna” a nie „Chuj dupa i kamieni kupa” pociągnął też wątek deski klozetowej.

Gdy Przemysław Wipler z partii KORWIN stwierdził odwołując się do własnych słów Mariana, iż ten deskę klozetową wyliże, Marian odpowiedział, iż jeśli osiągnie wynik wyższy niż jeden procent to Przemysław Wipler wyliże deskę klozetową w sedesie w PKP, a to „chyba wystarczający powód, żeby na niego zagłosować”. W takich okolicznościach, deska pozostała przez Wiplera nie tknięta, a pierdoła pozostała pierdołą.

Advertisements

Posted on Maj 11, 2015, in Polska, Rasizm and tagged , , . Bookmark the permalink. 8 komentarzy.

  1. Jestem z Lublina, znam wielu punków z lat ’80 którzy jednak kojarzą Mariana 🙂 Przychodzą ciągle na koncerty 😉 Pozdrawiam, i nie pierdolcie takich glupot.

    • …to ciekawe na jakie koncerty chodzą, bo na tych na jakich ja bywam – to owszem punkowcy z wczesnych lat 80tych (aktywni wówczas nie tylko w zespołach, ale i w LAGA) kojarzą go dopiero ciut młodsi załoganci aktywni pod koniec lat 80tych wzwyż, ale dopiero jako bramkarza „Kotłowni” – początek lat 2000… absolutnie nikt go nie kojarzy jako punkowca. Jeśli był – to samotnym sezonem, który nie wbił się w załogę.

  2. Marian Duce Kowalski który jest najpiękniejszy, to taki biały koks które ma gorsze efekty siłowe niż Pudzian. Założe się o wylizanie swoją amerykańską deskę klozetową iż jego Ruch Narodowy nie będzie w porozumieniu żadnej koalicji Korwin-Braun-Kukiz-Wilk-Tanajno i nie przekroczy 5%

    Kapcza!

  3. arek skwarek

    na zdjęciu z bannerem w Katowicach, trzymają banner: po lewej Dariusz Kucharz (Biszcza, powiat biłgorajski, autor banneru i wielu innych gówien), po prawej Mateusz Januszek z Lublina (onr lublin, to m.in. on miał wjazd na chatę przez abw). To tylko mały szczegół, nie ma jak się rozpisać 😀 co do kolejnych zdjęć z Lublina, będzie info niebawem 😉

  4. na zdjęciu z konferencji w siedzibie solidarności, na prawo od mariana niejaki Tomasz Kozyra onr lublin

  5. Może jakieś sugestie kim są panowie z prawymi rączkami uniesionymi do góry?

  1. Pingback: Krzyż celtycki: Historia prawdziwa | Stop Nacjonalizmowi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: