Leszek Żebrowski: Tropiciel żydokomuny i idol narodowców

Leszek Żebrowski od wielu lat zajmuje się „badaniami historycznymi” dotyczącymi podziemia antykomunistycznego i Narodowych Sił Zbrojnych. Jest przy tym zadeklarowanym sympatykiem nacjonalistów i zasiadał w komitecie honorowym organizowanego przez nich Marszu Niepodległości. Wspiera Ruch Narodowy nieoficjalnie praktycznie od samego początku jego funkcjonowania. W 2013 roku został oficjalnie jednym z jego „doradców”. Funkcjonuje jako „historyk”, w rzeczywistości z wykształcenia jest jedynie ekonomistą, co nie przeszkadza mu być czołowym politykiem historycznym środowisk skrajnie prawicowych.

Tym razem postanowił wystąpić w spocie reklamującym antyimigrancką demonstrację Obozu Narodowo-Radykalnego. W spocie wyważanym tonem stwierdza, iż uchodźców z Syrii powinien przyjąć Zachód, a nie Polska gdyż Polska ma swoje zobowiązania wobec repatriantów w byłym ZSRR, którym rzekomo nie udziela się żadnej pomocy.

Reklamując demonstrację anty-imigrancką z karabinem na plakacie stwierdza, że Polska jest krajem tolerancyjnym, ale musi być ostrożna, gdyż na Zachodzie społeczeństwa tracą tożsamość, a biały człowiek na wielu osiedlach boi się wyjść na ulice…

Kim jest Leszek Żebrowski i skąd wziął się w spocie ONR? Jest m.in. autorem tak zwanej „dyrektywy Stalina”, której liderzy Ruchu Narodowego używali jako argumentu przeciwko krytykom Marszu Niepodległości przyrównując ich jednocześnie do stalinistów.

Zobacz też: Leszek Żebrowski i dyrektywa Stalina (zmyślenie z importu)

LZ (1)W swoich publikacjach i na wykładach zajmuje się upowszechnianiem mitu tzw. „żydokomuny”, próbując obarczyć Żydów stalinowskimi represjami na Polakach zarówno w trakcie (sic!), jak i po II Wojnie Światowej – dzięki temu zaskarbił sobie sympatię całego spektrum skrajnej, antysemickiej prawicy. Mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji i merytorycznej wartości głoszonej na swoich wykładach stworzył wokół siebie grono wyznawców traktujących jego opinię jako niewymagające weryfikacji w źródłach lub opracowaniach naukowych „niewygodne fakty z historii najnowszej”.

„Młodzież powinna poznać jak Żydzi prowadzą swoją antypolską grę od bardzo dawna” możemy przeczytać na afiszach reklamowych spotkań z Żebrowskim.W swojej krucjacie wobec środowisk żydowskich, człowiek ten posunął się do sugerowania, iż antysemicka nagonka władz PRLu w marcu 1968 roku, była dla Żydów „dobrodziejstwem”.

Gierki Leszka Żebrowskiego uzyskały rozgłos w latach 90., jednak był on aktywny już w okresie PRL jako aktywista środowiska nacjonalistów skupionych wokół kościoła na Zagórnej. Grupa ta działa obecnie pod szyldem Centrum Edukacyjne Powiśle. CEP-owcy obchodzili niedawno 30-lecie swojego istnienia.

Zobacz też: Antysemici i neofaszyści w Cafe Niespodziance

Była to niewielka grupa tzw. koncesjonowanej opozycji o światopoglądzie endeckim. Żaden z liderów nie został objęty represjami Stanu Wojennego. Nic dziwnego, ich głównym wrogiem nie była władza tylko internowani opozycjoniści, a w najwyższych organach państwa mięli swojego człowieka – Macieja Giertycha (członka Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa (na poniższym zdjęciu: Leszek Żebrowski i Maciej Giertych na obchodach 30-lecia CEP).

10440225 326502637533463 3121719499396116254 nCzy cała ta grupa działała w porozumieniu z PRL-owską bezpieką? Takie pytanie powinno zostać zadane IPN-owi, który ma ten problem, iż pracę naukową na temat środowiska z Zagórnej zlecił i sfinansował nie komu innemu jak jednemu z działaczy tego środowiska: dr-owi Wojciechowi Muszyńskiemu. Mniej wątpliwości mamy natomiast w kwestii omawianego Leszka Żebrowskiego, którego teczka pracy i teczka personalna z archiwów IPN ląduje raz po raz w Internecie.

Autor wycieku, niejaki Marek Mądrzak uzasadnia swoje działanie następująco: „Leszek” po cichu wytrzymał dekadę. Do wznowienia aktywności politycznej, do wypowiedzi na tematy wszystkie – znane i całkowicie sobie nie znane – „zmusił” go Sakiewicz. Gdy otwierałem niezalezna.pl, wyskakiwał „Leszek” jako prawacki celebryta. Jednak przeszłość „Leszka” potraktowałem jako wartą publikacji dopiero po nawiązaniu współpracy z IPN. To naprawdę gruba przesada, aby w wydawnictwie za państwowe pieniądze umieszczać rozdział pióra „Leszka” i zapłacić mu za to 1000 zł Nawet niedoszły wiceprezes IPN – Janusz Gmitruk wziął z tej instytucji tylko 500 zł za współautorstwo książki. Publikacja „Leszka” to także kpina z deklarowanej polityki historycznej, z szacunku dla ofiar systemu. Ponieważ rok temu IPN przejął projekt „Encyklopedia Solidarności”, ma teraz środki i możliwości umieszczenia w niej „Leszka”. Myślę, że prawidłowa kolejność publikacji IPN to „Leszek” o swojej teczce, a dopiero potem o cudzych.

Zobacz też: Stan wojenny i prawicowi poplecznicy Jaruzelskiego

zrzut_ekranu-4Sam Żebrowski kwituje sprawę krótko: Był on (Mądrzak) przez pewien czas moim podwładnym w Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, skąd musiał odejść (tak samo, jak z następnej instytucji). Od pewnego czasu publikuje on selektywnie na różnych portalach internetowych dokumenty, wytworzone w l. 80-tych XX w. przez oficera SB, tow. por./kpt. Witolda Gierałta. Niektórzy administratorzy to usuwają (bez jakichkolwiek moich ingerencji), inni to pozostawiają. Nie ma wśród nich nic, co zostałoby wytworzone przeze mnie. Nie ma wśród nich praktycznie nic o mojej faktycznej działalności w PRL w latach 1976-1989, która wielu osobom jest znana. Nie mam nic do ukrycia. Ponieważ tow. Witold Gierałt zarejestrował mnie jako TW „Leszek” oświadczam, że NIGDY NIE WSPÓŁPRACOWAŁEM z żadną służbą komunistyczną (ani jakąkolwiek inną), jak również NIE WSPÓŁPRACUJĘ obecnie z żadnymi niejawnymi instytucjami i organizacjami. Od lat działam jawnie, pod własnym nazwiskiem i biorę za to odpowiedzialność.

zrzut_ekranu-3Informacja o jego teczce jest o tyle ważna, iż jako publicysta Żebrowski lubuje się w wytykaniu swoim przeciwnikom politycznym prawdziwych lub rzekomych powiązań z władzą lub ideologią komunistyczną. Do najbardziej absurdalnych zaliczyć należy wyciągnięcie Stanisławowi Krajewskiemu pokrewieństwa z Adolfem Warskim, założycielem SDKPiL i KPP zamordowanym przez NKWD w Moskwie w 1937 roku. Nie potrafi on również powstrzymać się od nazwania Daniela Passenta per „Passenstein” lub skrytykować ministra gospodarki w rządzie Platformy Obywatelskiej bez wypomnienia mu dziadka pochodzenia żydowskiego, bynajmniej nie żydo-komunistycznego – neurologa Jakuba Rothfelda… Jaki był cel tego typu adnotacji? Z kontekstu (widoczne obok) wynika, iż chodziło o zdemaskowanie pochodzenia jako czegoś będącego argumentem przeciw.

Analiza wypowiedzi Żebrowskiego na temat Adama Michnika i środowiska Gazety Wyborczej wymagałaby stworzenia odrębnego opracowania, które obejmowałoby zarówno czasy współczesne jak i okres Stanu Wojennego kiedy Michnik przebywał w więzieniu, a Żebrowski stał się TW. kryptonim „Leszek” za sprawą SB-eka W. Gierłata…

Postać publicysty Leszka Żebrowskiego to jeden z największych przykładów politycznej hipokryzji, dulszczyzny i antysemickiej schizofrenii obecnej na skrajnie prawej stronie polskiej sceny politycznej.

Polecamy zapoznać się z materiałami udostępnionymi przez weterana Konfederacji Polski Niepodległej – Macieja Gawlikowskiego.

https://web.facebook.com/maciej.gawlikowski/posts/1074099602624935

Reklamy

Posted on Grudzień 18, 2015, in Analizy, Antysemityzm, Politykierstwo Historyczne, Polska, Prawica Tak Bardzo and tagged , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarze.

  1. Jestem wierny panu Leszkowi Żebrowskiemu i jemu wierzę.Jest wyrazisty i prawdomówny. Żydostwo próbuje go oczernić .Ale prawda się ostanie. Adam U. z Cieplic

  2. istnienie teczki nie oznacza współpracy. Wiele teczek powstawało na tzw zamówienie. Były to sfałszowane akta mające na celu zdyskredytowanie czyjejś osoby. Akurat osoba pana Leszka Żebrowskiego była znana władzom PRL. Wiedzieli, co robi i jakich ma przodków, a takich ludzi komuna zawsze niszczyła. Sprawa trafiła do sądu i tu trzeba oczekiwać wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Bardziej mnie zastanawia obecna nagonka, której inicjatorami są Maciej Gawlikowski i Marek Mądrzak

    • Leszek Żebrowski nie był herosem opozycji tylko postacią wręcz czwartorzędną. Nie opłacowało się fałszować na niego teczki. Oczywiście nie znaczy to, że ktoś by jej nie sfałszował, ale to Leszek Żebrowski jest osobą uważajacą, że każdy kto ma teczkę był donosicielem. Maciej Gawlikowski jest bohaterem opozycji, a Marek Mądrzak byłym podwładnym Leszka Żebrowskiego.

  1. Pingback: Perypetie młodego antysemity, czyli jak Międlar nie wjechał do Wielkiej Brytanii |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: