Protokultura: Biali synowie Swaroga

W czasie gdy jedni dbają o kondycję podziemia inni postanawiają złagodzić brzmienie, odrobinę się przypudrować i wyjść do szerszego grona odbiorców. Pomagają im w tym łasi na pieniądze dyletanci oraz koledzy ze sceny, którzy dobrze się na niej ustawili. W poprzedniej publikacji opisaliśmy część środowiska sceny narodowo-socjalistyczno black metalowej z południa Polski. Dziś przychodzi nam skoncentrować się na grupach, które zagrały na otwartym koncercie w Trójmieście.

Wydarzenie od początku budziło kontrowersje. Organizatorzy nie ujawniali kto będzie główną gwiazdą wieczoru. Szybko wydało się, że będzie to Graveland supportowany przez sześć innych zespołów z których co najmniej dwa mają więcej wspólnego z polityką niż z muzyką. Reprezentują dość niskolotny poziom czegoś co próbują utożsamiać z pogańskim metalem. Gdy pojawiły się pierwsze głosy krytyki, klub Protokultura wydał oświadczenie wedle którego cała impreza ma na celu przypomnienie o pogańskim dziedzictwie Pomorza, a z propagowaniem faszyzmu nie ma nic wspólnego.

z19926611Q,Festiwal--bialych-synow-Swaroga---Nazi-poganie-zag

Zdjęcie: Pierwszy występ Graveland na żywo. Bilet na koncert i publika (Mediolan)

Ciekawi nas w jaki sposób pogańscy Słowianie mieli propagować supremację białej rasy i antysemityzm wieki przed Hitlerem, ale uznajemy, że tego typu rozterki to problem właściciela i menadżera klubu. Niewiele wiadomo na temat przebiegu koncertu ponieważ organizatorzy zabronili go nagrywać oraz robić zdjęć. Nieformalny “regulamin” zamieszczony w sieci zakazywał również “zamawiania pięciu piw na raz”. Skupimy się więc na brudnych gaciach zespołów, które tam zagrały. Najpierw Biały Viteź:

Ekipa zaczynała grać w 1996 roku jako Archandrja. Grali pogański black metal i już na swojej pierwszej demówce coverowali kultowy w kręgach nazi-skinowskich zespół Honor. W swojej twórczości kultywowali wyższość aryjskiej rasy oraz nacjonalizm. Te same osoby ciągnęły również zespół Wilk oscylujący tematycznie wokół walki z judeochrześcijaństwem (z dużym naciskiem na judeo), a swój styl na łamach swojego ostatniego wydawnictwa określił mianem aryjskiego metalu wojennego (aryan war metal).

Archandrja zmieniła w 2005 roku nazwę na Biały Viteź. Nie zmieniła jednak ani wytwórni (Eastside Records) ani poglądów o czym świadczą treści zamieszczane na stronach internetowych zespołu oraz partnerzy scenowi. Biały Viteź grywa m.in. z warszawskim Saltusem czy świdnickim Azels Mountain tworzonym przez byłych muzyków Ohtara – jednego z pierwszych polskich zespołów NSBM.

Biały Viteź to nadal druga liga polskiego prawicowego metalu. O wiele wyżej aspiruje wrocławski Graveland, którego lider Robert Fudali to jeden z ojców chrzestnych polskiego nurtu NSBM. W latach 90. Fudali toczył wojnę z zespołami black metalowymi nie chcącymi utożsamiać się z faszyzmem, które ogłosił wrogami black metalu.

graveland koszulka ze swasta

Zdjęcie: Koszulka Graveland dostępna w sprzedaży w latach 90.

Fudali przez większość swojego życia słabo radził sobie z obsługą instrumentów muzycznych co musiał rekompensować sobie polityką. Zawsze znajdował jednak dla siebie wytłumaczenie z gatunku czemu nigdy nie udało mu się wybić. Oddajemy mu głos:

„Jeśli widzę że jest coś złego na tym świecie to o tym mówię. Kiedy zaatakowałem lobby żydowskie działające w Hollywood za to, że zniekształcają wizerunek świata arabskiego w swoich produkcjach, robiąc z arabów barbarzyńców. Zostałem zaatakowany przez pewnych rabinów z USA którzy się postarali aby umieścić mój zespół na czarnej liście ADL. Od tej pory tam figuruje i mój zespół nigdy nie będzie wspierany tam gdzie rozciągają się wpływy ADL.

Polska jest obecnie pod wpływem post komunistycznego układu który przemieszał się z ludźmi związanymi z Unią Wolności z której wywodzi się PO. Są to środowiska głęboko spenetrowane przez lobby żydowskie” (Źródło: BlackMetal.pl).

Jeszcze ciekawiej na temat Hitlera: „Wspieram ruch nazistowski i idee rasowe w black metalu. Szanuję Adolfa Hitlera za wszystkie jego wielkie czyny wymierzone w świat judeochrześcijański. Mam wielu przyjaciół wśród nazistów. Wiele osób nazywa Graveland zespołem nazistowskim. Nie mam nic przeciwko temu” (źródło: Empire of Hate).

Obecnie Graveland stara się zerwać ze szkodliwą łatką jednak bynajmniej nie zrywa ze środowiskami neonazistowskimi. Fudali jest jednym z członków międzynarodowej sieci Pagan Front. Jest to środowisko zrzeszające zespoły, wytwórnie i czasopisma afirmujące faszyzm pod przykrywką neopogaństwa i sceny muzycznej. Grupa ta powstała w 1998 roku z inicjatywy niemieckich, polskich i rosyjskich środowisk NSBM. Ostatnie dwa lata to również czas reedycji słynnego splitu z Honorem oraz wydania wspólnej płyty z ukraińskim Nokturnal Mortum.

reedycja1

Zdjęcie: Robert Fudali reklamuje reedycję splitu z Honorem

2 kwietnia w Mediolanie odbył się pierwszy w karierze Gravelanda koncert. Miał on miejsce w ramach cyklicznej imprezy Hot Shower organizowanej przez współpracującą z Pagan Frontem lokalną komórką ruchu Hammer Skins. Nazwa festiwalu (ang. Gorący Prysznic) ma być żartem z komór gazowych. Na plakacie tegorocznej edycji zamieszczony jest czarnoskóry mężczyzna biegnący za kierunkowskazem do „gorącego prysznica”.

Drugim miejscem, które spotkał ten niepowtarzalny zaszczyt okazała się być gdańska Protokultura… Ciekawym również wydaje się być fakt, że zarówno Graveland jak i Biały Viteź mają wspólnego muzyka niejakiego Piotra Bajusa ps. Mścisław kojarzonego również z Blaze Of Perdiction i Abusivness. Poprzednia wizyta Mścisława w Gdańsku jako zastępczego gitarzysty pewnego punkowego zespołu zaowocowała tym, że antyfaszyści obecni na koncercie rozpoznali w jego osobie muzyka zespołu Gammadion. Przyparty do muru Mścisław przyznał się do związków z Gammadionem jednak podkreślił, że płyta na której grał miała w przeciwieństwie do pozostałych przesłanie patriotyczne, a nie nazistowskie.

Powyższe fakty wyglądają szczególnie zabawnie obok festiwalu żałosnych oświadczeń, którymi raczył nas Fudali za pośrednictwem swojego profilu na facebooku. Gazetę wyborczą nazwał współczesnym Der Sturmerem.

1020cf312946d5cbbc31e512d6c9479c_990x7801

Zdjęcie: Robert Fudali na festiwalu Hot Shower

Później zamieścił zdjęcie przedstawiające Azjatów i Afrykan w koszulkach Graveland co miało dowodzić wielokulturowości środowiska swoich fanów. Spowodowało to ogromną dyskusję wśród jego znajomych z których część znieważała siebie na wzajem na tle rasowym, inna atakowała lidera Graveland za tchórzostwo okazane wobec Gazety Wyborczej. Jeden z fanów zapytał czemu nie powiedział przed Hot Shower Fest, że ceni kolorowych, którzy kupują jego koszulki. Inny z grubsza przyznał rację dodając jednak, że Żydzi i czarnoskórzy to jednak przesada.

Po upływie dwóch dób wydał kolejne oświadczenie w którym przeprosił swoich fanów i osoby wspierające Graveland od lat, które mogły poczuć się obrażone zdjęciem osób o innym kolorze skóry w koszulkach Graveland. Podkreślił, że była to jedynie linia obrony przyjęta wobec “lewicowych mediów” podjęta na dodatek pod wpływem emocji.

Kolejną gwiazdą, chociaż może lepszym określeniem będzie użycie słowa gwiazdeczka była warszawska Pravia. Jest to zespół aktywisty stowarzyszenia Niklot – Pawła Jakubowskiego ps. „Zwierzak”, który również ma ambicje wyjścia poza narodowo-socjalistyczne getto.

Pravia nie jest pierwszym zespołem „Zwierzaka”. Wcześniej udzielał się na gitarze w grupie Ultima Temporis, która wchodziła na scenę w koszulkach z symbolami neonazistowskimi i w takiej prezencji dzieliła scenę z równie apolitycznym Saltusem w klubie Metal Cave wiosną 2010. Już z Pravią zdarzyło się Zwierzakowi zagrać także ze słynną Nordicą w klubie Latający Holender. Pravia nie jest więc pogańskim apolitycznym zespołem na jaki pozuje o czym świadczyć powinien również fakt, że wydawcą debiutanckiego albumu grupy jest Grzegorz Sielatycki – były radny pomorskiego sejmiku wojewódzkiego z ramienia Ligi Polskich Rodzin. Trudno powiedzieć jak odnosi się do tego wydawca drugiej płyty Pravii, niewielka Art Of The Night Productions. Pozostałe zespoły: Nyja, Invicto oraz  Northern (który ostatecznie nie zagrał) wydają się póki co niezwiązane ze środowiskami neofaszystowskimi jednak świadome tego z kim przystają. Ze swojej strony radzimy omijać opisanych wyżej osobników oraz spelunę zwaną Protokulturą.

bv_anselmo

Od lewej: Rasistowski akcent na facebooku Białego Viteźa, Zwierzak na scenie z Ultima Temporis (koszulka z krzyżem celtyckim), Zwierzak z działaczami Niklota pod ambasadą Grecji w Warszawie.

To nie żart. Graveland zagra w lokalu w którym koncerty dawali wcześniej Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke 🙂

Posted by Stop Nacjonalizmowi on Friday, April 29, 2016

Reklamy

Posted on Kwiecień 29, 2016, in Antysemityzm, Kontakty Międzynarodowe, Skrajnie Prawicowa Scena Muzyczna and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 4 Komentarze.

  1. „Fudali przez większość swojego życia słabo radził sobie z obsługą instrumentów muzycznych” – widać, że tyle wiesz na temat muzyki BM i jego muzyki, co zwierzęta z zoo na temat wolności…

    • To jest kiepskiej jakości rzępolenie i masy amatorskich zespołów grających BM radzą sobie technicznie znacznie lepiej niż Graveland, który bez wsparcia skrajnej prawicy nigdy by się nie wylansował.

  1. Pingback: Obłęd: W totalitarnej demokracji | Stop Nacjonalizmowi

  2. Pingback: Graveland: Niemiłe picie długo warzonego piwa | Stop Nacjonalizmowi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: