Metafizyka głupków: Rzecz o Misanthropic Division Polska

Misanthropic Division jest obecnie jedną z najbardziej znanych obok Blood & Honour międzynarodowych organizacji neonazistowskich. Powstała w Rosji, ale stała się słynna za sprawą aktywności na terenie Ukrainy. Obecnie jej oddziały funkcjonują także w Niemczech, Szwajcarii, Francji, Chorwacji, we Włoszech, USA oraz w Polsce. Jeden z jej sympatyków skompromitował swoją obecnością marsz warszawskiej parodii niemieckiej NSDAP, zwany inaczej Szturmowym Świętem Pracy.

Wokół organizacji narosło wiele mitów, które z lubością powiela m.in. rosyjska propaganda. Wiele znajdujących się w sieci zdjęć przedstawiających nazistów z karabinami to materiały pozorowane lub fotomontaże. Trzeba więc bardzo dokładnie weryfikować wszystkie materiały, żeby nie przedstawić zakrzywionego wizerunku tej grupy. Opracowanie na temat całego ruchu MD byłoby na pewno świetną lekturą, ale my skupimy się wyłącznie na działalności jego polskiej odnogi. Przedstawimy jednak w zarysie historię MD.

Według nich samych powstali 31 października 2014 roku w Kijowie z inicjatywy Serhiya Lynnyka, Dmytro Pavlova i niejakiego Olexandra. Mieli oni działać na Majdanie pod sztandarami Prawego Sektora, który był wtedy koalicją zrzeszającą różne ugrupowania neofaszystowskie. Mieli być również obecni w Charkowie podczas walki z oddziałami pro-rosyjskiego Oplota pod siedzibą Zgromadzenia Socjal-Narodowego (SNA). Jednak ślady działalności grupy używającej tej nazwy oraz takiej samej symboliki sięgają roku 2013, a nawet wcześniej.

Najgłośniej na ich temat zrobiło się w związku z działalnością w szeregach pułku Azov. Opuścili jednak jego szeregi, a ostatnie lata spędzili na atakowaniu eventów LGBT. Na stronach MD można poczytać o poległym na froncie członku grupy, którego nazwiska dziwnym trafem brakuje w oficjalnym rejestrze poległych żołnierzy. Obecnie MD odcina się od „żydowskich kolaborantów” z Prawego Sektora oraz elementu obcego rasowo elementu jakim są Czeczeni i Tatarzy, równie niechętni Rosji co Ukraińcy. Członkowie MD to w dużej mierze Rosjanie, jest nim były członek Bojowej Organizacji Rosyjskich Nacjonalistów (BORN), Roman Zheleznov ps. „Zukhel”. Współtworzą oni tzw. Rosyjskie Centrum, skupiające wyjętych spod prawa rosyjskich neonazistów chętnych do walki z Rosją, po stronie Ukrainy. Grupa działa również pod szyldem Phoenix.

W Polsce od kilku lat mamy do czynienia z przedstawianiem grupy jako potencjalnego zagrożenia. Robią to jednak kręgi prawicowe manipulowane przez kremlowskich prowokatorów. Działalności ukraińskich nazistów doszukują się wśród imigrantów i studentów z Ukrainy, a nie wśród prawdziwych członków struktur grupy na terenie kraju.

Misanthropic Division to organizacja elitarna. Mała grupa doświadczonych politycznie nazistów skupia wokół siebie młodych i zradykalizowanych ludzi, posłusznych wobec liderów. Na Ukrainie grupa liczy maksymalnie 50 członków, w Polsce trochę mniej. Warszawa i Lublin zostały nawiedzone przez założycieli organizacji, a grupa jej ukraińskich sympatyków została skazana za wykonywanie hitlerowskich pozdrowień pod bramą Obozu Zagłady w Majdanku. Propaganda z logotypami MD pojawiła się wśród miejscowych Autonomicznych Nacjonalistów, była też widziana w Wielkopolsce i Szczecinie. Jednak epicentrum aktywności grupy to Kalisz, Bolesławiec oraz Górny i Dolny Śląsk.

W czerwcu 2016 odbył się prawdopodobnie na Dolnym Śląsku zlot polskiego oddziału MD o czym raczyli pochwalić się na portalach społecznościowych. Wśród uczestników zlotu udało się rozpoznać Mikołaja Przybyłę z Kalisza, który utrzymuje kontakt z ukraińskimi neonazistami oraz poznańskimi działaczami organizacji Szturmowcy. Mikołaj jest narodowym socjalistą, fanem III Rzeszy oraz antyklerykałem. Nie pełni jednak funkcji lidera tego środowiska, chociaż z pewnością należy do najaktywniejszych ludzi MD w kraju. Został namierzony przypadkiem przez pewną foto-blogerkę, która zwróciła uwagę na jego tatuaże: „88” i „666”.

Wśród polskich członków Misanthropic Division można spotkać dwóch opisywanych przez nas Polaków aktywnych na brytyjskiej skrajnej prawicy. Radosław Rekke występuje na fotografiach polskiej odnogi MD z zasłoniętą twarzą, jednak ma na sobie te same co zwykle ubrania i eksponuje te same co zwykle panslawistyczne symbole. O wiele łatwiej jest Dawidem Czerwonko, który w ogóle nie ukrywa kontaktów z Przybyłą, a za pomoc neonazistom w kursowaniu na linii Ukraina-Polska-Irlandia-Wielka Brytania dorobił się zakazu wstępu na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Na wyspach MD utrzymuje zażyłe kontakty m.in. z Narodowym Odrodzeniem Polski i National Action.

Nie wiemy kim był człowiek w koszulce Misanthropic Division, której symbolikę skomentował dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego słowami „Być może ludzie, którzy uciekają się do używania tak brutalnych sformułowań i znaków związanych z III Rzeszą, mają straszliwy deficyt wykształcenia, poczucia własnej wartości”. Wiemy na pewno, że w małym 50-osobowym marszu znalazł się wśród swoich. W związku z burzą medialną policja aresztowała delikwenta w nocy z 5 na 6 maja.

Najbardziej niepokojącym osobnikiem kręcącym się w tym towarzystwie jest jednak Cezary Eger z Bolesławca i jeden z jego kumpli, niejaki Łukasz Burza. Są to przedstawiciele środowiska neonazistów aktywnych na ternie Bolesławca i Jeleniej Góry, gdzie w 1994 roku doszło nawet do zabójstwa punka oraz napadu na czarnoskórego koszykarza. Eger i jego banda działają pod szyldem Blood & Honour, ale nie udzielają się w środowisku dolnośląskiego Clubu 28 ani załogi zespołu Obłęd. Grupują wokół siebie młodsze osoby i buduje parodię Hitlerjugend. O środowisku Blood & Honour, nazi-skinheadach i neopoganach z Dolnego Śląska można byłoby opracować osobny materiał i na pewno któregoś dnia takowy zaprezentujemy.

Grupa z Bolesławca odwiedza też wrocławski Marsz Patriotów, gdzie obecni byli także ludzie z National Action i Misanthropic Division. O odwiedzinach MD można było się dowiedzieć z ich własnego wpisu opatrzonego wspólnymi zdjęciami z Zadrugą oraz National Action. Eger utrzymuje też kontakty z Bogdanem Giedrysem, przedstawicielem najstarszego pokolenia polskich nazi-skinheadów we Wrocławiu oraz tamtejszym oddziałem Zadrugi. Ta ostatnia jest uwikłana w kontakty z rosyjskimi narodowymi socjalistami od ponad 20 lat.

misantrpic division poland 07

Zdjęcia: Denis Szubin z ukraińskiego oddziału MD w pociągu PKP; Mikołaj Przybyła z flagą ze swastyką, w koszulce z Adolfem Hitlerem; Obóz MD (czerwiec 2016); Dawid Czerwonko i Mikołaj Przybyła (widoczna flaga MD i tatuaż na dłoni z logiem Dywizji SS Dirlewangera – skrzyżowane granaty ręczne); Grupa B&H z Bolesławca w środku Łukasz Burza i Cezary Eger; 1. Eger, Burza i Przybyła z ekipą, 2. grupa MD w pełnej krasie, 3. Bogdan Giedrys i Cezary Eger na Marszu Patriotów

Reklamy

Posted on Maj 7, 2018, in Kontakty Międzynarodowe, Rasizm and tagged , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: