ONR nie ma prawa maszerować 1 sierpnia

To nie jest kwestia wykluczania grupy osób z obchodów powstania warszawskiego. Faktem jest, że narodowcy brali udział w powstaniu warszawskim. Ale brali w nim też udział przedstawiciele innych nurtów politycznych. O wyzwolenie Warszawy walczyli również przedstawiciele innych narodowości niż polska.

Wszystkim uczestnikom powstania należy się szacunek za udział w walkach. Jednak współcześni nacjonaliści usiłują wykluczyć z pamięci historycznej wszystkich sobie niewygodnych. Podczas ochranianego przez PiS marszu ONR można było usłyszeć hasła antysemickie, antylewicowe oraz że okupantami Warszawy byli Niemcy, ale nie naziści. Hasła te obrażają nie tylko naukę historyczną. Obrażają także pamięć Żydów wśród powstańców oraz żołnierzy IV Batalionu OW PPS im. Jarosława Dąbrowskiego, 104 Kompanii Syndykalistów czy żołnierzy Armii Ludowej walczących w szeregach Batalionu im. Czwartaków oraz Zgrupowania Chrobry II.

Każda z powyższych grup miała w swoich szeregach osoby odznaczone orderem Virtuti Militari podczas trwania walk. Nie jest to argument, by zakazywać osobom o poglądach narodowych oddawania czci swoim bohaterom. Problemem jest konkretna organizacja, która usiłuje narzucić swoją narrację wszystkim ludziom upamiętniającym powstanie oraz wypromować ideologię bliższą wrogom powstańców niż samym powstańcom.

SANYO DIGITAL CAMERACzym jest współczesny ONR?

Obóz Narodowo-Radykalny powstał na przełomie lat 90. i 2000. Spopularyzował się na fali osłabienia pozycji Ligi Polskich Rodzin, koalicjanta pierwszego rządu Jarosława Kaczyńskiego. Integralną częścią ruchu była subkultura skinheadowska. Organizowali marsze w mundurach przypominających nazistowskie, wykonywali publicznie faszystowskie pozdrowienia, eksponowali krzyż celtycki, międzynarodowy symbol białego supremacjonizmu. Prasa często notowała ich hasła: „Tu jest Polska, nie Izrael”, „Znajdziemy kij na żydowski ryj”, „Nasza święta rzecz, Żydzi z Polski precz”, „Polska cała tylko biała”. ONR-owcy gloryfikowali też skazanego za kłamstwo oświęcimskie historyka Dariusza Ratajczaka.

Cykliczną imprezą stały się rocznice antysemickiego pogromu w Myślenicach zorganizowanego w 1936 roku przez przedwojennych narodowców. Gdy jeden z działaczy organizacji zaatakował nożem mieszkańca skłotu w Sosnowcu, koledzy zorganizowali mu w Czeladzi benefit na adwokata. Koncertowały zespoły: Agressiva 88, Izgorn i Prawo Krwi. Wszystkie jawnie nazistowskie.

Dziś gwiazdy starej sceny tworzą nowe zespoły. Lider Agressivy tworzy zespoły Pozytywka i Nordica, ale nadal śpiewa, że „narodowy socjalizm to jedna droga dla kraju”. Grywa również na imprezach ONR, podobnie jak zespół Obłęd tworzony przez muzyków Konkwisty 88 i Nowego Ładu.

comment_nsg54D6B6APRpbQ7Q5Tqw8K2bbX3W2g9SS-man idolem polskich nacjonalistów

Związki ONR z ideologią nazistowską to nie tylko preferencje muzyczne. Tomasz Dorosz, nowy kierownik główny ONR był szefem młodzieżówki Stowarzyszenia Nie Dla Unii Europejskiej. Organizacji szefował Jan Jerzy Kępiński, w zarządzie odnajdujemy też Mateusza Sitkiewicza z Wodzisławia Śląskiego. To szef stowarzyszenia Duma i Nowoczesność oraz główny bohater głośnego reportażu TVN o neonazistach. Dorosz prywatnie jest synem burmistrza Międzyzdrojów. Działał też w zachodniopomorskich strukturach Ruchu Narodowego. Można go było spotkać podczas napadu na demonstrację Otwartej Rzeczpospolitej w Szczecinie. W akcji wzięli też udział Niemcy z organizacji Freie Pommern.

Na demonstracjach ONR pojawiały się też flagi nazistowskiej Combat 18. Szef kieleckich struktur stowarzyszenia usprawiedliwiał to w sposób następujący: Za mało jest nacjonalistów w Kielcach żebyśmy sobie mogli wybierać z kim gadamy a z kim nie. Kielecki C18 nie wielbi przy nas malarza z Austrii, ani nie dopieprza się do naszego katolicyzmu, więc czemu mamy się od nich odcinać? Jest kilka spraw które nas łączą, więc ich flaga wczorajszego dnia w ogóle mi nie przeszkadzała.

tomasz dorosz2Podziw dla greckiej partii nazistowskiej Złoty Świt wyrażał publicznie dotychczasowy kierownik główny ONR, Aleksander Krejckant. Na tej samej partii wzoruje się oficjalnie Straż Marszu Niepodległości. Nic dziwnego, że rzecznik prasowy organizacji, Tomasz Kalinowski zupełnie nie krępował się wstawić na swój publiczny profil facebookowy zdjęcia belgijskiego kolaboranta i SS-mana Leona Degrelle’a.

Incydent został napiętnowany, ale nacjonaliści nie odcięli się od hołdowania naziście. Na stronie łódzkiej brygady ONR można było przeczytać: „Jego niezłomna postawa, wiara w Jezusa Chrystusa, syna Bożego zaprowadziły go ku świetności i pamięci, która jeszcze przez wieki będzie w sercach młodego pokolenia antydemoliberalnych nacjonalistów i katolików”. Portret SS-mana zdobił też siedzibę Brygady Wielkopolskiej, wisiał obok Romana Dmowskiego i Jana Mosdorfa, przedwojennego działacza ONR zamordowanego w Auschwitz.

Nic dziwnego, że w kwietniu bieżącego roku jeden z łódzkich aktywistów ONR wziął udział w biegu charytatywnym ubrany w koszulkę organizacji oraz spodenki z napisem Ehre und Treue (niem. Honor i Wierność) oraz symbolem tzw. czarnego słońca. Symbolu okultystycznego zdobiącego podłogę wieży północnej zamku w Wewelsburgu – głównej siedziby SS. Symbol używany jest przez niemieckie ruchy neonazistowskie od lat 50., obecnie popularyzowany przez ukraińskich neofaszystów.

z23743337AACo się dzieje w Warszawie 1 sierpnia?

Tradycja przedwojennego ONR jest zbyt niszowa, żeby trafiać do mas. Skuteczne okazało się jednak zawłaszczanie świąt narodowych takich jak 11 listopada czy 1 sierpnia i propagowanie w ten sposób nacjonalizmu. Łączenie elementów ideowych przeciwnych nurtów politycznych może wydawać się dziwne, ale jest zachowaniem typowym dla organizacji neofaszystowskich XXI wieku.

W przypadku Polski jest potrzebne do praktykowania trudnej, ale bardzo skutecznej kooperacji organizacji bojówkarskich z konserwatywnym establiszmentem. Organizacje odwołujące się wyłącznie do tradycji III Rzeszy są w Polsce marginalizowane, ugrupowania nie zmieniające ideologii, ale wpisujące je w inne symbole są natomiast bardzo ciepło witane przez prawicową prasę i polityków. Rasizm, antysemityzm i przemoc chowane pod maską patriotyzmu są lepiej widziane niż proste nawoływanie do przemocy lub skompromitowana tradycja faszyzmu.

Daty narodowych świąt służą wyłącznie do propagowania ideologii pod płaszczykiem obchodów rocznic wydarzeń ważnych w polskiej historiografii. Zupełnie nie liczą się w tym uczucia weteranów powstania ani czyjekolwiek inne. Podobnie jak w przypadku 11 listopada, marsz z okazji 1 sierpnia cieszy się poparciem PiS oraz prawicowej prasy. Dzieje się tak z powodu zbieżności ideologicznej. Jedno i drugie środowisko jest nacjonalistyczne, silnie antylewicowe i negatywnie usposobione do mniejszości etnicznych, narodowych czy imigrantów. Nic więc dziwnego, że jedna z uczestniczek powstania warszawskiego wzywa do delegalizacji ONR.

W ten sposób tzw. Marsz Powstania Warszawskiego nie ma nic wspólnego z obchodami rocznic. Staje się zwykłym marszem nacjonalistycznym. Poprzez hańbienie miasta i wykorzystywanie pamięci historycznej do celów politycznych ONR poprzez swoją naturę i oblicze sam odbiera sobie prawo do obchodów powstania warszawskiego.

53652ceb750b328c16b1c6ea8410b5ac

Zdjęcia: Koncert ONR w Mysłowicach (2006); Niedorzecznik ONR w akcji; Tomasz Dorosz w bohaterskiej bitwie na demonstracji Otwartej Rzeczpospolitej; Robert Bąkiewicz (ONR) 1 sierpnia w Warszawie oraz: ONR „ku chwale”: 1. Pogromu w Myślenicach, 2. Powstańcom śląskim, 3. Powstańcom warszawskim 

Reklamy

Posted on Sierpień 10, 2018, in Politykierstwo Historyczne, Ręka Rękę Myje and tagged . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: