Archiwa blogu

Krew, Honor i kapitał: Odzieżowy biznes neonazistów

Ostatnie miesiące, a w zasadzie lata poświęcaliśmy w głównej mierze demaskacji działalności neonazistowskiej sceny muzycznej oraz ruchu Blood & Honour w Polsce. Nie robiliśmy tego bez powodu. W historii nowego ruchu narodowo-socjalistycznego, działalność sceny często bywała źródłem dużych pieniędzy, z których finansowana była nie tylko działalność polityczna skrajnej prawicy lecz także terrorystyczna.

Przykładowo, zyski z samej sprzedaży płyt tylko jednej wytwórni ISD Records, założonej w 1994 roku przez Combat 18 sięgały nawet 100 000 funtów rocznie. Brunatni terroryści zdobywali więc pieniądze kiedy tylko były im potrzebne. Jakie pieniądze przelewają się przez polskie środowisko neonazistowskie? Można to bardzo łatwo oszacować mnożąc orientacyjną ilość uczestników imprez przez cenę biletów. Nie należy jednak zapominać o zyskach ze sprzedaży płyt, alkoholu oraz koszulek. Te ostatnie, cieszą się też kilkoma innymi kanałami dystrybucyjnymi, które postanowiliśmy dzisiaj opisać. Read the rest of this entry

Reklamy

Blood & Honour: Neonaziści z południowej Polski – aktywni za przyzwoleniem władz

Środowisko Blood & Honour (Krew i Honor od motto Hitlerjugend) opisujemy przy różnych okazjach nie bez przyczyny. Jest to najsłynniejsze międzynarodowe ugrupowanie neonazistowskie. W Polsce działa już od wielu lat i często staje się obiektem zainteresowań mediów oraz służb specjalnych. Jednym z ważniejszych ośrodków działalności B&H jest Wrocław, jednak w ostatnim czasie coraz częściej spotykamy członków i sympatyków tego środowiska w małych miejscowościach na południu Polski.

Po śmierci założyciela Blood & Honour, Iana Stuarta Donaldsona oraz wojnie domowej między Combat 18 a frakcją skupioną wokół partii British Movement i zespołu No Remorse kondycja tego ruchu jest bardzo podobna w całej Europie. W każdym kraju działa kilka gangów utożsamiających się z ideą Blood & Honour, które albo ze sobą współpracują, albo ignorują się nawzajem, a czasem nawet zwalczają. Read the rest of this entry